Bal w przedszkolu

Posted by

Karnawał to piękny i wesoły czas nie tylko dla nas, ale tez dla najmłodszych. Przedszkola i szkoły prześcigają się w organizacji zabaw karnawałowych o coraz to innych motywach przewodnich. Na tegorocznym balu karnawałowym w przedszkolu mojej córki tematem była Wenecja. Niezbędnym elementem stroju były maski karnawałowe, panie przedszkolanki wyraźnie zaznaczały, aby tego dopilnować, gdyż początek zabawy miał być zgadywanką – kto jest kim? Szczerze mówiąc byłam chyba tak samo podekscytowana jak córka, gdy robiłyśmy „burzę mózgów” w celu wymyślenia najbardziej odpowiedniego stroju. Od początku było wiadome, że wykonamy go same – co roku jest to świetna okazja na miłe spędzenie czasu.Jak ubrać dziecko na bal maskowy w Wenecji? Ja postawiłam na tiulową suknię księżniczki. Koszulkę obszywaną tiulem znalazłam na dnie szafy, pozostało tylko wykonanie pasującej spódniczki.Do jej wykonania potrzebowałam szerokiej gumki, nożyczek i dwóch rolek tiulowego materiału (zależało mi, aby spódniczka była w dwóch kolorach, dla jednokolorowej spokojnie wystarczy jedna rolka materiału). Zaczynamy oczywiście od zmierzenia dziecka w talii, do uzyskanego wyniku dodajemy kilkanaście centymetrów (na wiązanie) – wynik zaznaczamy ołówkiem na gumce. Tiul tniemy na pasy szerokości ok 10 cm, ich długość jest uzależniona od wzrostu dziecka, moje paski miały 55 cm długości. Materiał przywiązujemy do gumki na środku paska, tak, aby oba jego końce zwisały swobodnie. Będziecie potrzebować od trzydziestu do pięćdziesięciu pasków – ja zużyłam trochę ponad czterdzieści.Gdy już przywiążemy wszystkie paski tiulu zawiązujemy gumkę z tyłu (możemy w miejscu wiązania dołożyć później kilka pasków, tak aby nie było przerwy). Tak jak pisałam na początku – długość pasków powinna być uzależniona od wzrostu dziecka. Jeśli w momencie przymiarki zauważymy, że spódniczka jest za długa możemy nieco przyciąć paski.Ja założyłam mojej córce pod spód getry, z powodu mroźnej aury za oknem. Nie jest to konieczne, gdyż jeśli odpowiednio gęsto przywiążemy materiał nic nie powinno prześwitywać.Córka do kompletu dobrała sobie rękawiczki z białej statki i zabawkową kolię księżniczki. Pozostało nam tylko zapewnienie maski karnawałowej – niezbędnego elementu przebrania. Tutaj nie starczyło mi już weny, gdyż córka bardzo prosiła o maskę z piórami, jaką widziała na jakimś filmie. Szczerze mówiąc przeraziło mnie to zadanie, bo pióra to bardzo delikatny materiał, dlatego bałam się podjąć stworzenia maski własnoręcznie i po prostu kupiłam ją w sklepie z akcesoriami imprezowymi.