Botox. Czy warto?

Posted by

Przed poddaniem się zabiegowi redukcji zmarszczek poprzez wstrzyknięcie toksyny botulinowej warto się porządnie zastanowić. Zabieg ma nas upiększyć, odmłodzić, poprawić nasze samopoczucie, dodać pewności siebie. Najprawdopodobniej właśnie takie będę efekty, mimo wszystko jednak jest to ingerencja w ciało, ze znacznymi konsekwencjami, dlatego należy podjąć świadomą decyzję.Upiększanie wielokrotneMusimy pamiętać o tym, że mimo długotrwałości efektu wstrzykiwania botoxu (utrzymuje się on średnio sześć, a często nawet osiem miesięcy) jest to zabieg, który powinien być powtarzany, jeśli zależy nam na utrzymaniu twarzy pozbawionej zmarszczek. Musimy się zwrócić uwagę na to, czy będzie nas stać na kontynuowanie zabiegów i czy będziemy mieć możliwość wykonywania następnych. Jeśli nie posiadamy odpowiednich zasobów finansowych lub planujemy wyjazd być może należy wstrzymać od zabiegu lub przełożyć datę jego wykonania.Czy naprawdę go potrzebujesz?Trzeba dobrze przemyśleć także, czy naprawdę potrzebujemy redukcji zmarszczek i naprawdę jej chcemy. Jeśli tak – z decyzją nie powinno być problemu, zwłaszcza, jeśli mowa o osobie, która liczy sobie już sporo ponad czterdzieści czy pięćdziesiąt lat (proces starzenia się przebiega odmiennie u różnych osób i także różna jest intensywność powstawania zmarszczek mimicznych). W związku z tym jednak, że w coraz młodszym wieku wkraczamy w świat mody i w sytuacje, które wymagają od nas odpowiedniego zaprezentowania się salony kosmetyczne pękają w szwach od dwudziestokilkulatków. Jeśli jesteś jedną/jednym z nich dobrze byłoby jeszcze raz przemyśleć pomysł poddania się zabiegowi.Pięknieć, ale nie przesadzaćObecna prezydent Argentyny, Cristina Fernández de Kirchner nazywana jest „Lady Botox”. Jak łatwo się domyślić, przylgnęła do niej ta fraza ze względu na wielokrotne i widoczne próby upiększania swojej twarzy. Odpowiedzi na pytanie czy to jeszcze piękno czy już sztuczna przesada polecam każdemu po obejrzeniu zdjęcia pani prezydent. Niech gości na naszych twarzach piękny umiar!