Sport zimą w mieście ?

Posted by

Wiele kobiet przyzwyczajonych jest do aktywności na powietrzu, a nie przepada za siłowniami czy fitness clubami. Niestety zimą najczęściej mają do wyboru albo się przemóc albo zyskać kilka dodatkowych centymetrów w biodrach. A przecież jest kilka sposobów, żeby nie rezygnować w zimie z ruchu na świeżym powietrzu. Po pierwsze – stopniowe hartowanieJeżeli w lecie, czy wiosną jeździmy na rowerze albo biegamy – zima nie jest powodem, żeby przestawać. Jeżeli raz czy drugi nie damy się zimowej chandrze prawdopodobnie uda nam się bezproblemowo uprawiać sport, aż do wiosny, a potem do lata i tak dalej – w każdym razie bez zimowej przerwy. Organizm będzie stopniowo przyzwyczajać się do zmiany temperatury i warunków na dworze.Jeżeli na co dzień wolimy pojeździć na rolkach, to faktycznie gdy spadną pierwsze śniegi lepiej je odstawić do szafy. Ale starajmy się zachować chociaż minimum aktywności fizycznej – zmienić rolki chociażby na spacery. Po drugie – szukajmy alternatyw Nawet jeśli nie jeździmy na nartach czy na snowboardzie i nie mamy ochoty na kilkudniowe wypady w zaśnieżone góry, postarajmy się poszukać form aktywności w mieście. W dużych i bardzo małych miejscowościach zawsze możemy liczyć na lodowiska – nie ma chyba nikogo, kto nie lubiłby ślizgania się na łyżwach (nie licząc tych, którzy nie próbowali). Jeżeli nie lubimy klasycznego fitnessu czy zajęć na siłowni – poszukajmy squasha albo salki, gdzie można zagrać w siatkówkę. Nie jest to to samo, ale uprawiając sport, który ma swój odpowiednik “na zewnątrz mniej poczujemy zimę.Warto też wykorzystać chłodniejsze dni po to, aby spróbować czegoś nowego – szkoły sztuk walki czy szkoły tańca najczęściej oferują pierwsze rozpoznawczo-zapoznawcze zajęcia gratis. Warto z tego korzystać, bo nigdy nie jest powiedziane, że nie możemy odkryć w sobie nagle pasji i talentu do kickboxingu albo tanga.O sporcie powinnyśmy pamiętać szczególnie zimą, latem aktywność fizyczna przychodzi nam mimochodem, ale po spadnięciu pierwszego śniegu dobrze się wysilić, żeby nie doszło nam parę dodatkowych kilogramów a kondycja pozostała w normie.