Gestykulować czy nie?

Posted by

Nie pokazuj palcem, nie machaj rękami. To znamy z dzieciństwa. Z ekranów telewizorów trafiają do nas inne przykłady – gestykulujący dłońmi czy całymi rękami politycy przy sejmowej mównicy, prowadzący programy telewizyjne czy występujący w reklamach. Włoskie wyrażanie. Kwestia gestykulacji jest uwarunkowana kulturowo. Oczywiście, nigdzie nie ma oficjalnych zakazów ani nakazów wykorzystywania tego rodzaju mowy niewerbalnej, ale kraje czy nawet regiony charakteryzują się specyficznym podejściem do gestykulacji. Japończycy na przykład niemalże w ogóle nie używają rąk podczas wyrażania słów. Za to mieszkańcy południa Europy, wśród których najdobitniejszym przykładem są Włosi „mówią rękami”.A w Polsce?Zasada dobrego wychowania nie zabrania gestykulacji, zwłaszcza, że zdarzają się osoby, którym ruchy rąk pozwalają się lepiej wyrażać. Niektórzy z nas gestykulują, inni nie. Musimy, więc zdać się na swoją intuicję. Kiedy siedzisz ze znajomymi przy piwnie nie będzie niczym karygodnym, jeśli pozwolisz sobie na ten rodzaj ekspresji. Natomiast w czasie oficjalnych spotkań trzeba po prostu uważać. Jeżeli ręce „pomagają” ci mówić, używaj ich, w bardziej sformalizowanych interakcjach trzeba jednak uważać, żeby gestykulacja nie stała się zbyt intensywna, ponieważ może sprawić, że będziemy postrzegani, jako osoby agresywne. Z drugiej strony, osoby, które podczas rozmowy siedzą bez ruchu mogą sprawiać wrażenie niezainteresowanych tym, co mówi rozmówca. Świadomość rąk.Rąk, podobnie jak słów możemy używać świadomie. Nie będzie, więc nietaktem poruszanie rękami w momencie, kiedy chcemy wytłumaczyć coś ważnego. Jeśli osoba nie gestykuluje nadmiernie, nie ma powodu, aby ograniczać się w tej kwestii. Trzeba jednak po prostu uważać – są takie sytuacje, np. w autobusie czy tramwaju, że znajdujemy się bardzo blisko rozmówcy, wówczas poruszanie rękoma podczas rozmowy niewiele do niej wnosi. I uwaga przy stole. Chyba każdy z nas zna przykład uniesionego dyskusją na tematy polityczne wuja czy sąsiada, który próbując wyrazić swoje racje przy pomocy rąk skończył z zupą na koszuli.