Kolorowe tusze do rzęs

Posted by

Piękne i jedyne w swoim rodzaju oczy mają dziewczynki, dziewczyny i kobiety w każdym wieku, od urodzenia do setki. Istnieje co najmniej kilka sposobów ich podkreślania, a tym najpopularniejszym jest pomalowanie rzęs tuszem.

Co to właściwie jest?

Niewiele z nas wie, że tusz do rzęs to po prostu połączenie pyłu węglowego z wazeliną, a w przypadku tych kolorowych również z konkretnym barwnikiem. Powstał na początku dwudziestego wieku, a historia jego łączy się z… historią nieszczęśliwej miłości. Niejaki Thomas Williams, chemik z Nowego Jorku przejął się problemami swojej siostry Maybeli, której narzeczony miał problemy z wiernością. Postanowił pomóc siostrze. Poeksperymentował i wynalazł substancję, która miała dodawać głębi spojrzeniu i zapewnić narzeczonego siostry o wyjątkowości narzeczonej. Nie wiadomo czy przestał ją zdradzać, ale dało pewne efekty, ponieważ już wkrótce para z problemami została parą małżeńską. Nazwa popularnej dzisiaj marki kosmetyków jest zbitką wyrazów „Maybel” oraz „vaseline”.

Kolory nie dla każdego.

Profesjonalni wizażyści mają do swojej dyspozycji wiele kolorów tuszy do rzęs. Zwykłe śmiertelniczki mają z tym nieco gorzej, ale dostępnych jest przynajmniej kilka kolorów: czarny, niebieski, szary, brązowy, rzadziej spotyka się zielone i różowe. O ile jednak czarny tusz pasuje każdemu, o tyle z eksperymentowaniem z kolorami trzeba nieco uważać.

Mężczyźni wolą blondynki, kolory wolą brunetki.

W tej kwestii brunetki i szatynki mają łatwiej. Zazwyczaj równie korzystnie na ich rzęsach prezentuje się kolor brązowy i szary, a często zielony, ze względu na ciemne włosy i ciemną oprawę oczu, która nawet w zestawieniu z kolorowym tuszem ma szansę wyglądać interesująco. Blondynką najlepiej w klasycznym czarnym. Warto jednak zwrócić uwagę, że odpowiednie dobranie koloru tuszu do np. apaszki może wprowadzić efekt harmonii, mimo tego, że sam w sobie nie prezentuje się najlepiej. Uwaga jednak z okularami. Czerwone okulary i zielony tusz to zdecydowane passé, chyba, że mowa o przygotowaniach na bal przebierańców.